52/55

47

 47.jpg

NR 47. Wycieczka do Warszawy jesień 1953r.
Na zdjęciu jest Warszawa - z zamkiem i Mariensztatem na pierwszym planie ale uczniowie z TPD. Była to przypuszczalnie wycieczka w ramach TPPR (Towarzystwo Przyjaźni Polsko Radzieckiej). Nauczycielka (uczytielka) Trześniewska była rusycyfistką i naszą wychowawczynią ( bardziej opiekunką ). Na zdjęciu wybrańcy z 9a i większość z naszej 9b. Może ktoś się rozpozna lub będzie rozpoznany.

Na szkolnych codziennych rano apelach odśpiewywało się HYMN ZMP (ZWIĄZEK MŁODZIEŻY POLSKIEJ zielonkowata koszula i czerwony krawat). Apel otwierała dyrektorka Czajkowa. Były duperele z 5 do 10 minut. Na zakończenie śpiewało się "HYMN". Zazwyczaj w refrenie w pierwszej linijce ostatni wyraz przejęzyczaliśmy. na -on. Działy się takie cyrki w LO TPD w czasach Józka Groźnego. Ówczesne szkoły tepedowskie były jedynymi placówkami oświatowymi, w których nie było religii. Analogia pomiędzy Związkiem Młodzieży Polskiej (potem ZSMP), a Hitlerjugend. Obydwie organizacje przygotowywały narybek dla partii władzy - odpowiednio PZPR i NSDAP. Pierwsza partia była "klasowo" socjalistyczna, druga narodowo socjalistyczna. W klasie maturalnej "obiecujący" uczeń mógł być nawet kandydatem do PPR. U nas tak było w klasie maturalnej. Z polskiego nawet udało mu się zdać na trójkę. Szkolny przewodniczący ZMP Kułakowski miał swoje BIURKO w gabinecie dyrektorki wzdłuż ściany a dyrektorka w poprzek gabinetu pod oknem na wprost drzwi wejściowych.
Czasy były jakie były-trudne jeszcze dziś do zrozumienia. Wystarczył w aktach maturalnych czerwonym atramentem wpis „uczennica sumienna- dostateczny - podpis” i pisemna matura zaliczona. Po podstawówce miałem do wyboru Szkoła zawodowa przy hucie Kara lub Hortensja. Chciałem do Chrobrego –absolutnie NIE. Później zgodzili się w drodze łaski na LO TPD. Tam od początku wychowawczyni uświadomiła mnie kim jestem i o łasce jaką okazali. Nie wolno było mi się zapisać do ZMP – z tego to się nawet cieszyłem. Gdy umarł Bierut (pojechał w futerku a wrócił w kuferku- tak żartowali Polacy w maju 1956) był u nas apel. Dwóch z ZMP stało na warcie przy portrecie towarzysza Bieruta. A po co? W trakcie apelu nasz kolega klasowy wystąpił i poprosił o zapisanie go jako kandydata do partii. Miał racje. Dzięki temu zdał maturę z polskiego. Oj robił byki. Komedia za komedią. Witanowski Janek (matura 1955 w TPD) nie dostał się do Chrobrego (nazwisko było na czarnej liście)bo jego brat i paru innych w 1950 roku w Chrobrym protestowali przeciw władzy. NA ul.3Maja (wtedy Bieruta) wielgaśny portret Stalina oblali atramentem. Była sprawa sądowa. Jakoś dostał się do TPD. Nie było mu lekko. Oj były czasy.

HYMN ŚFMD

Muzyka: Anatolij Grigoriewicz Nowikow
Słowa: Lew Iwanowicz Oszanin
Przekład: Krzysztof Gruszczyński
Wykonanie z roku 1971
ZMPowcy na szkolnych apelach śpiewali a reszta udawała

Naprzód, młodzieży świata,
nas braterski połączył dziś marsz.
Groźne przeminą lata;
hej, kto młody,
pójdź z nami i walcz!
Na lądzie i na wodzie,
na wschodzie, na zachodzie,
w marszu po szczęście, pokój i radość
zgodnie nasz dźwięczy krok.

refren
Nie zna granic ni kordonów pieśni zew,
pieśni zew, pieśni zew.
Więc śpiewajmy, niech rozbrzmiewa wolny śpiew,
wolny śpiew, wolny śpiew!
Przez cały świat słowa pieśni tej niech niesie wiatr!
Nie zamilknie, nie ucichnie wolny śpiew,
wolny śpiew, wolny śpiew!

File47.jpg
Dimensions800*536
Tags
Albums
Visits6274
Average rate5.00 (rated 2 times)
Rate this photo