Inkwizycja w Piotrkowie

Męczeństwo Matatiahu Calahora ponad trzy wieki temu

Inkwizycja w Piotrkowie

 

         W 1663r. Piotrków stał się miejscem antysemickiej brutalności. Wykształcony aptekarz, Matatiahu Calahora, rodem z Włoch, który osiedlił się w Krakowie, popełnił gafę ,wdając się w spór o tematyce religijnej z miejscowym księdzem, członkiem zakonu dominikanów. Ksiądz zaprosił Calahora na rozmowę do klasztoru, ale Żyd odmówił, obiecując wyjaśnić swoje stanowisko na piśmie. Kilka dni później, ksiądz znalazł na krześle w kościele oświadczenie napisane w języku niemieckim i zawierające brutalne oskarżenia kultu Niepokalanej.


         Niewykluczone, że oświadczenie zostało napisane i umieszczone w kościele przez zwolennika reformacji lub arianina, którzy byli przedmiotem prześladowań w Polsce. Dominikanin jednak był przekonany, że to Calahora jest autorem, i wniósł oskarżenie o bluźnierstwo przeciwko niemu. Sąd Zamku Królewskiego nie mogąc zmusić pozwanego do przyznania się do winy, poddał go torturom. Świadkowie zeznali, że Calahora nie umiał nawet pisać po niemiecku, a jako pochodzący z Włoch, używał języka włoskiego w rozmowach z księdzem. Pomimo wszystkich dowodów, Calahora został skazany na spalenie na stosie. Zaniepokojona społeczność żydowska podniosła protest, a sprawa została przekazana do Sądu Najwyższego w Piotrkowie. Oskarżony został wysłany tam w sieci razem z powodem i świadkiem. Ale Trybunał archidiecezji katolickiej potwierdził wyrok sądu niższej instancji, nakazując, że wyrok zostanie wykonany w następującej barbarzyńskiej kolejności: najpierw usta "bluźniercze" miały być odcięte; następnie jego dłoń, która napisała fatalne oświadczenie odcięta i spalona, a następnie język, który mówił przeciw religii chrześcijańskiej miał być usunięty, aż wreszcie ciało spalone na stosie, a prochy ofiary załadowane do armaty i wystrzelone w powietrze.

         Wyrok skrupulatnie wykonano na piotrkowskim rynku w dniu 13 grudnia 1663r.

 

New Bulletin

History of the Jews in Russia and Poland, Semen Markovitch Dubnow 1916. 

 


Tekst jest fragmentem książki Opowieść o jednym mieścieBen Giladi